Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 269
» Najnowszy użytkownik: Bimbol
» Wątków na forum: 252
» Postów na forum: 2,195

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 11 użytkowników online.
» 2 Użytkownik(ów) | 9 Gość(i)
Marcelx2x, Kril

Ostatnie wątki
Pochwal się swoimi screen...
Forum: Gry komputerowe
Ostatni post: Angel
8 godz. temu
» Odpowiedzi: 50
» Wyświetleń: 3,106
7. Postępy
Forum: Ogłoszenia
Ostatni post: saszka
8 godz. temu
» Odpowiedzi: 37
» Wyświetleń: 1,240
Granie na czekanie.
Forum: Gry komputerowe
Ostatni post: saszka
9 godz. temu
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 370
Kulturalna Karczma
Forum: Dyskusje
Ostatni post: Bozydar007
Wczoraj 14:06
» Odpowiedzi: 93
» Wyświetleń: 1,953
Prywatne wiadomości
Forum: Archiwum
Ostatni post: marcel o
Wczoraj 12:40
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 221
Zmiany w ekipie projektu
Forum: Ogłoszenia
Ostatni post: marcel o
Wczoraj 12:03
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 1,521
Czołem.
Forum: Przywitaj się!
Ostatni post: Pas
20-01-2018 23:06
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 32
hejka
Forum: Przywitaj się!
Ostatni post: Pas
20-01-2018 23:01
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 145
Ambitne Przywitanie
Forum: Przywitaj się!
Ostatni post: Pas
20-01-2018 22:59
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 107
Świątynna Biblioteka
Forum: Kaplica Innosa
Ostatni post: marcel o
19-01-2018 22:04
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 178

 
  Spis
Napisane przez: Lazar - 07-01-2018 12:26 - Forum: Stary Obóz - Odpowiedzi (1)

Kapitan Straży:

-

Strażnik:

Argo - Mullock
Price - Gerd
Angel - Krev
Holgar - Gareth
-
-
-
-


Rekrut:

-
-
-
-

Cienie Zarządcy:

Hafgrim - Haskein - zarządca dzielnicy "Ściekowisko"
-
-

Rzemieślnicy:

Sand - Redge
-
-

Cienie:

Sabor - Gael
GrimReaper - Kostuch
Cornel - Higill
Chill - Laluś
Morghul - Morghul
-
-


Szkarłatni:

Wolfram - Blyth
Jax - Gaeth
Blizna - Erik


Kopacze:

-
-
-


  Plan Obozu
Napisane przez: Lazar - 06-01-2018 11:34 - Forum: Stary Obóz - Brak odpowiedzi

[Obrazek: IErlsZO.png]


  Myśliwy Aldan
Napisane przez: Aldan - 06-01-2018 02:27 - Forum: Projekty IC - Brak odpowiedzi

[Obrazek: SK4RR8J.png]
SS wykonany przez Sanda.
Myśliwi - jedyni ludzie, którzy to koegzystują pomiędzy światem natury i człowieka. To oni udają się w dzikie ostępy kolonii, aby zdobywać zasoby płynące z polowań na zwierzęta, w celu zarobienia na życie, w tym nie zbyt przyjaznym terytorium.
 
Aldan zaliczał się do takich ludzi, jednak jego dotychczasowe doświadczenie, nie mogło przygotować go na to, co czekało go pod barierą. Z początku, kiedy przybył do Starego Obozu, był zmuszony do kopania rudy, z czego jak można się domyślić, nie był zadowolony. Po kilku tygodniach usłyszał wśród kopaczy plotkę, jakoby powstawało nowe obozowisko. Nie chcąc dłużej harować w kopalni, odłożył trochę rudy na boku i za nią kupił na targowisku materiały, na łuk i strzały. Cały dzień zajęło mu utworzenie zdatnego do użytku łuku i pocisków do niego. Gdy to już zrobił, bezzwłocznie udał się na poszukiwania tego nowo powstającego obozu, kierował się bowiem plotkami, które wędrowały pomiędzy mieszkańcami Starego Obozu. Na szczęście odnalazł ową osadę, poznawszy tamtejszych ludzi postanowił tam osiąść, jednak pojawił się kolejny problem. Nie rwało go do pracy na polach ryżowych, więc postanowił, że zacznie polować dla obozu. Wiedział, że sam jako myśliwy, nie wyżywi takiego obozu, jednak wziął pod uwagę istnienie pól ryżowych. Tak więc, jak na tę chwilę, nie stanowiło mu to większego kłopotu. Kilka dni później, znalazł miejsce niedaleko osady pod zabudowę "wypadówki". Miejsca, w którym oprawiałby spokojnie zwierzynę, czy też wytwarzał potrzebne mu rzeczy. Trochę to trwało, jednak z małą pomocą nowych kompanów, udało mu się postawić ową budowlę. Tak też, zaczęła się jego działalność w kolonii.


  Prywatne wiadomości
Napisane przez: Shogg - 05-01-2018 17:45 - Forum: Archiwum - Odpowiedzi (4)

Przydałby się jakiś dodatkowy, widoczny komunikat po otrzymaniu pw na forum, wydaje mi się, że poprzednio taki był. Zmiana z zera na jeden w małym kółeczku nie rzuca się w oczy praktycznie w ogóle, przez co komunikacja może stwarzać problemy, a chyba po to te wiadomości. Sam wszystko co mi przychodziło na pocztę, czytałem po minimum 2 dniach, bo tyle mi zajmowało zorientowanie się. Nie dostaję zazwyczaj wiadomości, więc nie sprawdzam ich kompulsywnie, a założę się, że takich osób jest więcej i można nie mieć do nich kontaktu poza forum.


  Hejka
Napisane przez: Chill - 05-01-2018 00:59 - Forum: Przywitaj się! - Odpowiedzi (5)

No witam was wszystkich, co tam?


  Pas
Napisane przez: Pas - 04-01-2018 23:20 - Forum: Biografie - Odpowiedzi (10)

 Pas jest pogodnym starcem - wysokim, barczystym i zdrowym, bardzo żywym jak na swój podeszły wiek. Przed buntem znany był ze swojej życzliwości w stosunku do skazanych. Nie raz pomagał im, opatrywał rany czy dzielił się zapasami. Królewscy żołnierze nie patrzyli na to przychylnie, ale nikt nie odważył się zatrzymać maga. W Górniczej Dolinie był od zawsze, ponoć jeszcze przed wojną z orkami badał ją, odkrywał, spisywał to, co uznał za ważne. Będąc samotnikiem mieszkał w obozach myśliwych i drwali, opuszczonych domach i jaskiniach. Tam też gromadził swoje dzieła - z niewiadomych przyczyn nie wracał do Klasztoru. Przez to większość jego zapisków zaginęła, poukrywana po najdalszych zakątkach Doliny. O części pozapominał, o części pamięta, lecz nie wyprawia się na poszukiwania. Twierdzi, że to co zapisał, zapamiętał dość dobrze, a nikomu poza nim te informacje się nie przydadzą. Wszyscy wiedzą, że od początku nauk, jego pamięć nigdy nie szwankowała.

 Nauki te pobierał w Klasztorze Innosa na wyspie Khorinis. Nie był jednak tubylcem, przypłynął za młodu na wyspę. Nikomu nie zdradził, że była to pokuta i kara, za zbrodnie, które popełnił jako młody i głupi chłopak. Na nowicjat został przyjęty od razu, gwarantował mu to list od Paladyna, który opisywał przyczyny jego przybycia. Szybko polubił nowe życie - pełne prac fizycznych, nauk i rozmyślań. Szybko został ulubieńcem nauczycieli, którzy wróżyli mu niezwykłą przyszłość. Niestety, wiązało się to z dość dużą niechęcią pośród innych nowicjuszy - przyszłych magów, twórców bariery. Jego próba ognia nie była prosta, w tamtych czasach były one zazwyczaj brutalne. Jakoś udało mu się przez nią przejść, a zawdzięczał to ogromnej wiedzy jaką pozyskał od nauczycieli i ksiąg.

 Gdy został magiem, od razu zaczął wertować wszystkie biblioteczne woluminy. Był znany z tego, że potrafił mówić o księgach lepiej od bibliotekarza, którą to z resztą funkcję szybko przejął. W czasie jednej z dysput, przedstawił swoją kontrowersyjną hipotezę odnośnie podziału sił między Bogami. Dla innych było to bluźnierstwo, jednakże stary Arcymistrz Kręgu Ognia załagodził sytuację. Nie zgodził się na karę wygnania, a nawet śmierci - jaka przysługiwała za takie poglądy. Po długiej i niezwykłej rozmowie z Pasem, nakazał mu niezwłoczne opuszczenie klasztoru i wyruszenie do Górniczej Doliny. Wszyscy sądzili, że to wygnanie. Jednakże zarówno Arcymistrz jak i Pas wiedzieli, jaki był prawdziwy cel tej wyprawy. Zbadanie tego, czego nikt inny nie zbadał. Wytłumaczenie tego, czego nikt inny nie wytłumaczył. W ten sposób Pas trafił do Górniczej Doliny i doczekał w niej podeszłego wieku, stając się na dobrą sprawę jej jedynym, prawdziwym mieszkańcem. 

 Po tym, jak nastała decyzja o wzniesieniu bariery, był on jednym z głównych wykonawców tego jakże podniosłego planu. Jako stały bywalec Doliny i jej badacz, okazał się niezwykłym wsparciem dla magów, którzy mimo to byli mu dziwnie niechętni. Wbrew ich woli to on wybrał miejsca, gdzie miały zostać ustawione kamienie ogniskujące, użyte do stworzenia bariery. Niestety, nie wiadomo dlaczego zaklęcie nie powiodło się. Magowie od razu zrzucili winę na starca, lecz dalsze oskarżenia przerwało powstanie skazańców.

 Wybuch  buntu nie zagroził mu zbytnio, starzec nadal był w miarę bezpieczny. Skazańcy zawsze odnosili się do niego z szacunkiem, z jakim on odnosił się do nich. Mimo wszystko nie opowiedział się po ich stronie, postanowił skryć się w zamku razem z resztą magów. Próbował zatrzymać rytuał, który doprowadził do powiększenia bariery lecz nieskutecznie. Nie słuchano go już, uznano za sabotażystę lub po prostu głupca. Miał jednak świadomość, że jego wyliczenia były dobre, a powód nieudanego zaklęcia jest kompletnie inny. Już wtedy wiedział, że pole magiczne w dolinie jest zakłócone, niestabilne, a kolejne potężne zaklęcie może doprowadzić do kompletnego chaosu. Tak też się stało. Gdy zdobyto zamek, był pierwszym, który oddał się w ręce skazańców. Nie traktowali go źle, nawet oferowali mu osobną celę gdzieś na zamku, lecz nie zgodził się opuścić pozostałych przy życiu magów. Zamknięty razem z ocalałymi magami w Kaplicy Innosa, cały czas poświęcał na rozmyślanie nad zagadką przerostu bariery i zniknięcia magii runicznej. Co do tego drugiego nie przejmował się zbytnio. Nigdy nie był magiem bojowym, naukę w klasztorze poświęcił księgom, które sprawiły, że był bardziej uczonym niż magiem.

 Ich uwięzienie w kaplicy nie trwało wiecznie. Pewnego dnia skazańcy wkroczyli do środka, w zbrojach ściągniętych z królewskich żołnierzy. Człowiek wyglądający na dowódcę kompani zaczął wyciągać po kolei magów przed budynek, omijając Pasa i dwóch innych magów. Wyszli, zostawiając ich w osłupieniu. Zanim zdążyli cokolwiek zrozumieć lub przedyskutować, dowódca wrócił, rzucając pod nogi starca szatę arcymistrza. Nie powiedział ani słowa, lecz przekaz był jasny. Gdy trójca została sama, rozpoczęła się burzliwa narada, aż w końcu przekonywany przez obu towarzyszy starzec podniósł strój, jednocześnie godząc się ze swoją nową pozycją. Niedługi czas potem - już na wolności - do magów dotarło pismo od Rady Zakonu Ognia. Była to najwyraźniej kontynuacja zaistniałych już rozmów, gdyż rada nie pytała o nic. Zatwierdzała tylko wybór Pasa jako mistrza Kręgu Ognia w Kolonii Górniczej, jednocześnie kładąc na jego barki niezwykle ciężką odpowiedzialność. Starzec nie załamał się jednak pod ciężarem. Na razie...


OOC:
Zapraszam do komentowania, krytykowania czy zadawania pytań. Wszelkie poprawki mile widziane.


  Stary Obóz
Napisane przez: Lazar - 04-01-2018 13:04 - Forum: Stary Obóz - Odpowiedzi (1)

[Obrazek: e1nqNPV.png]
[Obrazek: tbteuxs.png]

"To największy i najpotężniejszy z trzech obozów. Gomez i jego ludzie kontrolują kopalnię, a tym samym – cały handel ze światem zewnętrznym. Raz w miesiącu Król przysyła nam wszystko, czego potrzebujemy. Mamy staruszka w garści, kapujesz? Przysyła nam broń, chleb, mięso… wszystko. Ty też możesz mieć w tym udział. Musisz tylko dołączyć do ludzi Gomeza." - Diego

* * *

Niegdyś był tu tylko zamek, w którym stacjonowały oddziały królewskie oraz skazańcy, którzy mieli za zadanie wydobywać magiczną rudę z pobliskich kopalń. Więźniów przybywało, cele w lochach były coraz bardziej przepełnione, co za tym idzie dochodziło do coraz większej liczby ucieczek. Tak więc Król Rhobar II postanowił utworzyć nad zamkiem i kopalnią magiczną barierę pod którą można było zejść, jednak nie było już wyjścia. Niestety magowie zawiedli i czar wyrwał się spod kontroli, pochłaniając znacznie większe obszary. W wyniku tego zamieszania skazańcy, w tym ich przywódca Gomez, przejęli kontrolę nad zamkiem, zabijając królewskich strażników. Dawny przywódca zamku zawisnął na stryczku, a jego stanowisko zajął Gomez, przywódca buntu, wraz ze swoimi najbardziej zaufanymi ludźmi.
Wkrótce skazańcy zawarli układ z królem. Za każdy miesięczny urobek rudy, skazańcy dostaną niezbędne zaopatrzenie. Wierni królowi magowie ognia, przyłączyli się do Gomeza przystając na jego ofertę wsparcia i rady w zamian za darowanie im życia.
Obóz dzięki stałym dostawom z zewnątrz stawał się coraz potężniejszy, dokoła Zamku zaczęły powstawać osiedla górników i pomniejszych Cieni. Wyróżniającymi barwami obozu jest kolor czerwony - kolor ognia i władzy. Jest to jedyny obóz handlujący z królem oraz jedyny, który nie koncentruje swoich wysiłków nad niszczeniem bariery. Tylko tutaj przynoszone są listy od magów z zewnątrz. Władają tu magnaci, władzę sądowniczą z rozkazu Gomeza sprawują Magowie Ognia, a porządku na terenie obozu pilnują wprawieni w walce skazańcy, "strażnicy" w służbie Gomeza. Obóz posiada największą w kolonii kopalnię, czyli jedyny środek, z jakiego utrzymuje się obóz. Graniczy od południa z ziemiami orków. Utrzymuje dobre kontakty z Obozem na Bagnie, za to jest na granicy wojny z Nowym Obozem.

Obóz dzieli się na dwa pierścienie: zewnętrzny, w którym mieszkają cienie i kopacze, oraz wewnętrzny, czyli zamek, w którym rezydują i sprawują władzę magnaci i magowie. Porządku w całym obozie pilnują strażnicy. W zewnętrznej strefie można natrafić na wiele atrakcji dla nowych członków, są to między innymi arena, targowisko, karczma i burdel. Na zamku znajduje się świątynia Innosa będąca siedzibą magów, zbrojownia straży oraz siedziba Gomeza. Strażnicy mają tu także swoje komnaty sypialne oraz trenują walkę mieczem i kuszą. W odróżnieniu od wcześniejszej edycji oraz Single Player, "wewnętrzny pierścień" będzie otwarty dla każdego. Terenem zastrzeżonym natomiast będą kwatery straży, magazyn oraz zamkowy kasztel - siedziba magnatów. Osoby powodujące zamieszanie na Zamku będą wtrącane do lochu.

[Obrazek: FD8q8yT.png]

By zostać tak zwanym "kopaczem", czyli górnikiem w służbie Gomeza, wystarczy zaopatrzyć się w kilof i zgłosić do Kapitana Straży. Od tego momentu zaczynają się starania o "czerwony kubrak", czyli o miejsce w szeregach oficjalnych członków obozu. Okres rekrutacyjny nie jest określony, jedni mogą dołączyć szybciej, innym zajmie to więcej czasu. Wszystko zależy od chęci, kreatywności, przydatności postaci w obozie oraz od indywidualnego podejścia gracza do kwestii gry, rozgrywki i jego "praworządności" względem zasad serwera.
Aby dołączyć do obozowiska należy przepracować kilka godzin w obozowej kopalni, bądź wykonywać dochodowy i przydatny dla obozu zawód, zdobyć poparcie przynajmniej kilku członków obozu noszących czerwień. Następnym krokiem jest przekonanie kapitana straży by zorganizował audiencję u Gomeza, gdzie rozstrzygną się losy członkostwa. Hierarchia w obozie nie należy do najbardziej skomplikowanych. Zacznijmy od najniższych kast.

Kopacze - są nimi skazańcy, którzy w zamian za bezpieczne miejsce do życia w Obozie zdecydowali się wydobywać rudę dla magnatów. Nie mają oni zbyt wielkich praw i przywilejów, jednak mogą spać spokojnie. O ile nie zajdą za skórę któremuś ze strażników.

Szkarłatni - zostają nimi kopacze, którzy udowodnili swoją lojalność. Od zwykłych kopaczy odróżniają ich czerwone spodnie podobne do tych noszonych przez Cieni. Mimo większego zaufania, szkarłatni nie są zwolnieni z pracy w kopalni. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy szkarłatny opanował inne rzemiosło i może dzięki temu przysłużyć się obozowi inaczej niż wymachując kilofem. Cieszą się większą swobodą i sympatią. Czerwone spodnie są deklaracją chęci wstąpienia w szeregi ludzi Gomeza.

Cienie - jest to klasa średnia, należą do niej skazańcy przyjęci oficjalnie w szeregi Starego Obozu. Ich zadaniem jest nadzorowanie wydobycia i Starej Kopalni, oraz transportów rudy do Obozu. Żyją w zewnętrznym pierścieniu wśród kopaczy przez co są na bieżąco w wielu sprawach, znają problemy i bolączki niższych kast. Często służą jako wysłannicy do innych osiedli.

Rzemieślnicy - wiele osób w Kolonii nazywa siebie "rzemieślnikiem", jednak w Starym Obozie miano to otrzymują prawdziwi mistrzowie w swoim fachu zaopatrujący obóz w najrozmaitsze przedmioty potrzebne do codziennego życia, które można wytworzyć pod barierą. Są przez to szanowani przez wszystkich członków czerwonych kubraków.

Cienie Zarządcy - są to osoby oddelegowane do zarządzania konkretnymi sferami działań Starego Obozu. Poczynając od zaopatrzenia kopalni, przez produkcję, nadzór nad dzielnicami, wychwytywanie zdolnych skazańców mogących zasilić szeregi obozu. Jednym słowem są to ludzie na których Stary Obóz może polegać.

Rekruci - jest to pierwsza szarża w szeregach straży. Odpowiadają przed starszymi stopniem, jednak liczą się również ze zdaniem Cieni Zarządców. Rekrutem może zostać każdy, kto zapracuje na zaufanie i poparcie Kapitana Straży oraz magnaterii. Warunkiem jest obeznanie z dowolną bronią i umiejętności walki oraz niekwestionowana lojalność wobec wartości Starego Obozu. Za Gomeza!

Strażnicy - strażnikami zostają najlepsi z najlepszych i najbardziej lojalnych. Jest to straż przyboczna magnatów oraz zbrojne ramię Starego Obozu. Ich umiejętności i lojalność są niekwestionowane, wykonują rozkazy magnatów oraz kapitana straży bez zadawania zbędnych pytań za co otrzymują sowite wypłaty i część udziałów w towarach płynących zza bariery. Mimo dużej brutalności wśród skazańców, którzy chcą dołączyć do straży, cechuje ich rozum i roztropność. Dbanie o stabilność, napływ nowych górników oraz zapewnienie im bezpieczeństwa to duża odpowiedzialność. Pomimo szacunku i zaufania jakim cieszą się w obozie, strażnik może zostać pozbawiony swojej funkcji jeżeli zabije któregoś z kopaczy bez solidnego powodu. Magnaci nie lubią, gdy pozbawia się ich taniej siły roboczej.

Kapitan Straży - jest to osoba odpowiedzialna za rekrutów, strażników, bezpieczeństwo magnatów, magów oraz ochronę Zamku, a zarazem najbardziej wpływowa osoba w obozie zaraz po Gomezie. Na Kapitanie ciąży ogromna odpowiedzialność, gdyż to on decyduje (po rozmowach z cieniami i strażnikami) kto nadaje się na członka obozu i zostanie dopuszczony przed oblicze Gomeza.

Magnaci - miano magnata to największy zaszczyt jaki może spotkać członka obozu. Magnaci otrzymują dostęp do kasztelu i własną komnatę. W odróżnieniu od magnatów w Gothic 1, na gothiroleplay magnatem może zostać każda osoba, która NAPRAWDĘ zasłuży się dla obozu swoimi działaniami i nosi czerwień. Nie jest to swojego rodzaju funkcja, a tytuł, który zapewnia znaczne udziały w handlu z Królem. Osoba tytułowana magnatem odpowiada jedynie przed Gomezem, jednak może zostać pozbawiona tytułu jeżeli dopuści się morderstwa na kimś, kto należy do Starego Obozu, co uznawane jest powszechnie jako akt zdrady.

* * *

[Obrazek: VApiNXQ.png]

OOC:

Jako lider fabularny i osoba odgrywająca Gomeza zdecydowałem się napisać temat informacyjny obozowiska. Wszystkie potrzebne informacje zawarłem powyżej, jednak w razie pytań można śmiało zadawać je w tym temacie. Osoby które zostały wybrane przez wcześniejszego lidera i nie skończyły na wygnaniu, a chcą dalej grać w szeregach Starego Obozu mogą również deklarować chęć gry w tym temacie.
Poszukujemy również lidera skryptowego, który zostanie Kapitanem Straży i będzie operował zaproszeniami i komendami skryptu frakcji. Podania należy nadsyłać do  15.01.2017 do mnie bądź marcela.
Na wolne stanowiska ogłosimy nabór wraz z nowym Kapitanem.
Zachęcam do składania podań na projekty IC i dzielnice, autorzy najlepszych z nich mogą liczyć na miejsce we frakcji. Buziaczki.


[Obrazek: tbteuxs.png]


  Kuźnia Durela
Napisane przez: Durel - 04-01-2018 00:58 - Forum: Projekty IC - Brak odpowiedzi

[Obrazek: finalkuznia.gif]
Cudowny render wykonany przez Chill którego serdecznie polecam i któremu bardzo dziękuję za wykonanie tego dzieła.

Gdy miesiączek chylił się już ku krańcowi, z obozowej kuźni zaczęły unosić się kłęby dymu. Miejscowy kowal kochał pracować w nocy, dzięki temu właśnie mógł dokładnie kontrolować to, jak stal się nagrzewa, gdyż żadne światło mu w tym nie przeszkadzało. Było to też dla niego korzystne – w dzień zliczał swoje materiały i uzupełniał braki, naprawiał zasłużone już narzędzia których lata świetności już dawno minęły, siedział ze swoimi znajomymi w karczmie albo po prostu relaksował się przy kuflu mocnego ciemnego albo najnormalniej w świecie odsypiał nockę. Jednak po zmroku znów wkraczał do miejsca po którym mógłby operować z zamkniętymi oczami. Po drodze zachodząc po swojego pomocnika, bez którego rzecz jasna nie dał by sobie rady, zaczynał mozolną pracę, którą po prostu kochał. Wnętrze kuźni dla przeciętnego człowieka nie jest czymś zbyt przyjemnym – wysoka temperatura pochodząca z paleniska, irytujący wręcz dźwięk uderzania młotem o stal, dym pochodzący z fajek które palono prawie bez przerwy – to wszystko nadawało temu miejscu klimat – dla innych nieznośny – dla Durel’a był to raj. Pracę zaczynał zawsze od sprawdzenia listy zamówień – brał to co znajdowało się na samej górze… Albo to którego właściciel lepiej zapadł w pamięci kowala. Następnie wybierał odpowiednią stal, wsadzał ją do paleniska, a jego pomocnik zaczynał swoją pracę – podjudzał ogień przy pomocy starego już miecha jednokomorowego i przykrywał stal nierozżarzonym węglem. Gdy stal nabrała odpowiedniego koloru, Durel łapał za jego zimny jeszcze koniec i kładł go na kowadle – dokładniej mówiąc na rogu na którym to nadawał początkowy kształt stali. Gdy ta była zimna – ponownie rozgrzewał ją w między czasie skręcając i paląc pierwszą fajkę, następnie stal znów kład na rogu i tak w kółko do momentu otrzymania odpowiedniego kształtu. W tym momencie rozgrzaną stal kładł na „bitni” kowala i nadawał ostateczny kształt ostrza oraz trzpień głowni, w którym robił dwa otwory. Po dokładnym przyglądnięciu się produktowi, przyniósł pozostałe części, nałożył okładkę rękojeści, którą przybił za pomocą gwoździ. W tym momencie zostało tylko hartowanie ostrza, a następnie nadanie mu ostatecznej ostrości przez pomocnika. Na sam koniec następowała szybka próba – czy na pewno są zachowane proporcje, czy miecz jest dobrze naostrzony, czy dobrze leży w dłoni. I tak przez prawie całą noc… A rano znów przychodzili nowi ludzie, tu kopacz powiedział że złamał mu się kilof, tam trzeba znów naostrzyć miecz, tam myśliwi potrzebują grotów do strzał… Wiadomo, niektóre rzeczy robił w dzień – zwłaszcza te które nie wymagały pilnowania rozgrzania stali, a tak, mówił że trzeba czekać do wieczora i tak mijały dni…


Durel – Facet, koło 30 lat na oko i tyle ma w rzeczywistości chociaż dokładnie sam nie pamięta ile, bo kto by to liczył. Urodził się w Khorinis, tam wychowywany na ulicy, w dzielnicy portowej mozolnie sobie dorastał, kradnąc co nie co gdy brakło na bochen chleba. Gdy nadarzyła się okazja szybko został czeladnikiem miejscowego kowala u którego zaczynając od sprzątania, przez ostrzenie, pilnowanie żaru oraz ostrzenie kończąc na kuciu narzędzi a z czasem i mieczy pod czujnym okiem mistrza. Jednak stare znajomości dały się we znaki, a zdesperowany bohater słysząc o łakomym kąsku połasił się okraść zamożnego burgrabiego, który odwiedził miasto za co… Rzecz jasna jak prawie każdy został zesłany do kolonii gdzie nie podobały mu się warunki w tym „jakże cudownym starym obozie”. Gdy w dzielnicy targowej usłyszał o obozie w górach, udał się tam tak szybko jak tylko udało mu się wymsknąć straży, co też prostym nie było bo ta niezbyt przychylnie patrzyła na uciekających kopaczy. Gdy zmęczony i głodny dotarł na miejsce… Lekko się zdziwił lecz i tak uznał taki stan rzeczy za lepszy niż to co się działo w starym obozie. Widząc iż w obozie brakuje solidnego kowala, wyzbył się swego poprzednika po prostu udowadniając innym iż to Durel jest lepszy w tym fachu. Od tego czasu dzielnie sprawuje piecze nad obozowym rynsztunkiem dzięki czemu… Ludzie patrzą na niego dość przychylnie i niezbyt chętnie go atakują… W końcu jest dość potrzebny.
 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


  Najemnicy
Napisane przez: Alastor - 03-01-2018 22:47 - Forum: Nowy Obóz - Brak odpowiedzi

   
[Obrazek: iSrsVfO.png]
[Obrazek: untitled.png?width=600&height=347]

,,Widziałeś ich, co to za jedni? - rzekł jeden z kopaczy siedzący obok przygasającego ogniska.
- Najemnicy, ach... - westchnął głęboko spoglądając w stronę dwóch z nich, którzy pogrążeni w rozmowie spacerowali po obozie.
- Najemnicy? - spojrzał zdziwiony na swojego rozmówcę, w tym samym czasie ogrzewając dłonie.
- Ludzie Jurgana, banda skurwysynów... podobno mają ogarnąć ten burdel, gorzej i tak już chyba być nie może...
Odprowadzili oboje wzrokiem spacerujących najemników, którzy po chwili zniknęli za jednym z domów.''


[Obrazek: bAuJXA5.png]
[Obrazek: untitled2.png?width=400&height=227]

Mężczyzna w okolicy czterdziestki, przeciętnych rozmiarów. Ma dłuższe ciemne, a nawet już miejscami siwe, włosy - przeważnie wiąże je w kucyk z tyłu głowy. Z twarzy wygląda na osobę charyzmatyczną i inteligentną, poznany okazuje się ''mieć łeb na karku'' do tego nerwowy i rozważny w swoich działaniach, czasami nadto ostrożny. Był jednym z kopaczy, dniami przesiadywał na targowisku i nasłuchiwał plotek, które krążą po obozie. Gdy poznał osoby, które miały podobne poglądy postanowił nie zwlekać i uciec z obozu gdzie nie widział dla siebie perspektywy. Jednej z nocy zrealizował swój plan, lecz nie każdy miał tyle szczęścia co on. Mówi się, że wszystko zaplanowane było przez Jurgana, który miał dość uporczywej władzy w Starym Obozie i postanowił stworzyć własne miejsce w kolonii, większość i tak uważała go za dziwaka.


[Obrazek: lnHgBnd.png]
 [Obrazek: BmoBR9h.png?1]
Z pozoru spokojny i niekonfliktowy trzydziestopięciolatek, lecz w rzeczywistości były kapitan "Czarnej Fali", ważniak, który choć kleił się do bogactwa, potrafi wyznaczyć sobie granice, aby zapewnić bezpieczeństwo swoim ludziom jak i otoczeniu.  Jest dosyć małomówny i na ogół spokojny, ale jeżeli ktoś go prowokuje i zajdzie za skórę, potrafi być niezwykle szyderczy i bezlitosny. Wyróżnia się też tężyzną fizyczną - niewielu może pochwalić się taką wytrzymałością i siłą co pozytywnie przekłada się na dalekie marsze i siłę ciosów wręcz czy bronią białą, jego wadą jest brak zręczności - posiada problemy z korzystaniem z łuków, ataków finezyjnych czy otwieraniem zamków. Doskonale zdaje sobie sprawę z wypowiedzianych słów i konsekwencji. Prawa ręka Jurgan'a.


[Obrazek: MBDkC4G.png]
-


[Obrazek: Q8bBeP5.png]
[Obrazek: untitled.png?width=239&height=250]
Urodzony dnia 6 Pierwszego miesiąca Beliara, 774 r.n.e w Faring. Dobrze zbudowany mężczyzna, o charakterystycznych, północnych rysach twarzy, słynący z chłodnego, przebijającego spojrzenia. Mason jest mrukiem, preferującym chłodną kalkulację oraz lakoniczne odpowiadanie. Wybuchy gniewu są mu praktycznie obce, nie licząc sytuacji kryzysowych. O jego uśmiechu można, by napisać legendy, bo pojawia się tak rzadko — jak dziewica na zamku... Jest człowiekiem charyzmatycznym i sceptycznie nastawionym do nowo poznanych.

[Obrazek: Ars8NKY.png?1]
 Trzydziestoletni mężczyzna, który swoją tężyznę fizyczną zawdzięcza ciężkiej pracy na polach uprawnych. Z wyglądu nie wyróżnia się za bardzo - kilkumiesięczny zarost, a na łbie włosy, często zawiązane w pomniejszy kucyk. Gaspar jest człowiekiem lubującym się w rozwiązaniach dyplomatycznych. Nie przeczy to jednak jego zdolnościom podczas pojedynków. Lubi sobie czasem dobrze popić, a także dogryzać własnym przyjaciołom. A wobec tych jest niezwykle oddany. Oddaje cześć Adanosowi, jako iż jego światopogląd jest zbliżony do ideałów, z którymi utożsamiany jest owy bóg.


rendery: Murgraht


  Korona Królów (SZPOJLERY)
Napisane przez: Pas - 03-01-2018 00:49 - Forum: Hobbystyka - Odpowiedzi (14)

No ciekaw jestem waszych opinii. Musze przyznać, że ogółem to kupowate strasznie. Jedyne co moim zdaniem ratuje wszytko to dość ładna praca operatorska. Postacie kreowane są sztucznie, nie powiem nic w ogóle o scenariuszu czy kostiumach. 

Słaba propaganda czy może zmarnowany potencjał? Co dla was jest najgorsze? Moim zdaniem to właśnie ten potencjał. Mimo to muszę przyznać, że da się w to wciągnąć. Może jedyny serial który obejrzę cały z ciekawości, a na pewno już JEDYNY POLSKI SERIAL.