Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 269
» Najnowszy użytkownik: Bimbol
» Wątków na forum: 252
» Postów na forum: 2,195

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 11 użytkowników online.
» 2 Użytkownik(ów) | 9 Gość(i)
Marcelx2x, Kril

Ostatnie wątki
Pochwal się swoimi screen...
Forum: Gry komputerowe
Ostatni post: Angel
8 godz. temu
» Odpowiedzi: 50
» Wyświetleń: 3,106
7. Postępy
Forum: Ogłoszenia
Ostatni post: saszka
8 godz. temu
» Odpowiedzi: 37
» Wyświetleń: 1,240
Granie na czekanie.
Forum: Gry komputerowe
Ostatni post: saszka
9 godz. temu
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 370
Kulturalna Karczma
Forum: Dyskusje
Ostatni post: Bozydar007
Wczoraj 14:06
» Odpowiedzi: 93
» Wyświetleń: 1,953
Prywatne wiadomości
Forum: Archiwum
Ostatni post: marcel o
Wczoraj 12:40
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 221
Zmiany w ekipie projektu
Forum: Ogłoszenia
Ostatni post: marcel o
Wczoraj 12:03
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 1,521
Czołem.
Forum: Przywitaj się!
Ostatni post: Pas
20-01-2018 23:06
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 32
hejka
Forum: Przywitaj się!
Ostatni post: Pas
20-01-2018 23:01
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 145
Ambitne Przywitanie
Forum: Przywitaj się!
Ostatni post: Pas
20-01-2018 22:59
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 107
Świątynna Biblioteka
Forum: Kaplica Innosa
Ostatni post: marcel o
19-01-2018 22:04
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 178

 
  Nowy lider SO
Napisane przez: Daniels007 - 31-12-2017 01:34 - Forum: Dyskusje - Odpowiedzi (9)

Witam, wychodzę do Was z pytaniem. Kto według Was powinien zostać nowym liderem Starego Obozu?

Głosować można na następujące osoby:

- barto
- sloik
- przywrócenie poprzedniego lidera
- przywrócenie pierwszego lidera

Miłego losowania.


  Wielki powrót
Napisane przez: Zygfryd - 30-12-2017 21:12 - Forum: Przywitaj się! - Odpowiedzi (3)

Chyba musiało do tego dojść. Czas się nieco rozerwać i powspominać dawne czasy. Mam nadzieję, że przyjemnie spędzimy powstałą atmosferę i nadarzy się okazja do wspólnych igraszek na serwerze. Jedno jest pewne... Z pewnością nie będzie zbyt nudnawo.


  Stary Obóz - pytania i odpowiedzi
Napisane przez: barto - 30-12-2017 21:11 - Forum: Archiwum - Odpowiedzi (5)

Zapraszam.


  Ambulatorium
Napisane przez: Un'Saler - 30-12-2017 17:52 - Forum: Projekty IC - Odpowiedzi (3)

[Obrazek: o7pmpd.jpg]

Ambulatorium jest położonym w skrajnych partiach obozu ośrodkiem, który ma za zadanie dbać o zdrowie mieszkańców bractwa. Lokal zajmuje się przede wszystkim leczeniem drobnych urazów, chorób i infekcji, jednak jego właściciel nie stroni od poważniejszych zadań i gotów jest podjąć się leczenia wieloetapowego, skupiającego się chociażby na zregenerowaniu uszkodzonej kończyny. Jego założycielem i głównym zarządzającym jest opiekun nowicjuszy, a zarazem zaciekły badacz, zielarz i alchemik – nowicjusz Vanstone. Dba on o wytwarzanie wszelkiego rodzaju eliksirów, maści i lekarstw, tworzonych ze specjalnych, autorskich receptur. Dokładniej rzecz ujmując, lokal zajmuje się:
  • Leczeniem drobnych urazów
  • Zapobieganiu chorobom wywoływanym przez wilgotne, bagienne powietrze
  • Oczyszczaniem organizmu z toksyn po ugryzieniach jadowitych zwierząt
  • Naprawianiem, nastawianiem i regeneracją uszkodzonych kończyn
  • Wzmacnianiem sił witalnych pacjentów
Ambulatorium nie zajmuje się zatem leczeniem chorób psychicznych, bądź jakichkolwiek interpretowanych inaczej niż fizycznie. Idąc za ciosem - również wszelkiej maści operacje nie są w ofercie ośrodka. Opieka zdrowotna jest jednak darmowa, ale tylko dla pełnoprawnych członków sekty - dla wszystkich, którzy nadal oczekują na przyjęcie w grono społeczności, bądź zwykłych gości przebywających w bractwie, pomoc medyczna będzie kosztować adekwatnie do kroków, jakie trzeba podjąć przy leczeniu.

Dzięki ośrodkowi możliwe jest utrzymanie Obozu na Bagnie we względnej, zdrowotnej kondycji, wychodząc naprzeciw czynnikom, które skutecznie to uniemożliwiają. Bez wątpienia jest to zasługą wieloletnich badań, dużego zaangażowania i ogromnej wiedzy medyka Vanstone'a. Prócz niego duży wkład należy przypisać pracownikowi ośrodka, niejakiemu Tulfharth'owi ((Belzebubby)), który dba o względny spokój, umożliwiając tym samym pacjentom bezproblemowe zbadanie się. Powstrzymuje on awanturników, a także pilnuje, aby ani właścicielowi, ani klientom nie stała się krzywda, chociażby w przypadku, gdy medyk będzie miał do czynienia z potencjalnie niebezpiecznym jegomościem.



  I przybyli...Nawet Durel
Napisane przez: Durel - 30-12-2017 13:39 - Forum: Przywitaj się! - Odpowiedzi (16)

No witam was serdecznie, jestem Durel czasem Endarion.
W RP gram sam nie wiem ile i więcej grzechów nie pamiętam.
Piszę przywitanie bo dostałem wiadomość w której mi to kazano.
Mam nadzieje że będzie tutaj fajnie się grało i że uda się zdobyć nowe dobre znajomości i spędzić szczęśliwe chwile mego dzieciństwa.
Zębacz Wilk


  [DZIELNICA]Psiarnia
Napisane przez: VTLAS - 30-12-2017 01:04 - Forum: Zewnętrzny Pierścien: Projekty IC - Odpowiedzi (2)

[Obrazek: lutBDtd.png]
Strzelista wieża wystająca wysoko nad niegdyś królewskim zamkiem zawaliła się, kiedy pewnej nocy została uderzona przez piorun. Łamiąc się spadła w dół, niszcząc chaty w zewnętrznym pierścieniu i waląc się na palisadę po południowej stronie obozu. Konsekwencją jest dzisiaj znana nam lokacja będąca ruinami, w której wnętrzu przez długi czas nie gościło nic, prócz szczątków ludzkich, zrzucanych tam okazyjnie oraz chrząszczy żerujących na ostatkach zepsutego jedzenia i śmieci. Tego czasu nikt tam nie zachodził. Nie było ku temu powodu, a smród rozchodzący się z martwych trucheł dodatkowo odstraszał ciekawskich.

Po pewnym czasie z decyzji magnata zostało wydane rozporządzenie o szkoleniu psów bojowych. Zwierzęta sprowadzane zza bariery miały stanowić skuteczną pomoc przy pilnowaniu więźniów, jak i w polowaniach w okolicznych lasach. Cały brud, wraz z meblami przesiąkniętymi wilgocią i robactwem został wypalony żywym ogniem, kamienne ściany kruszącej się konstrukcji skutecznie chroniły przed rozprzestrzenieniem się dalej. Psiarnia narodziła się na nowo, klatki z kundlami postanowiono umiejscowić właśnie w starych ruinach. Od tego czasu wszyscy mieszkańcy zaczęli nazywać to miejsce po prostu "Psiarnią".

Mięso, którymi karmione były zwierzęta poczęło stanowić wabik na najbardziej wygłodniałych i wynędzniałych członków obozu. Strażnicy często zasypiali na warcie, jedzenie zaś leżało w kubłach niedaleko klatek. Nikt nie zauważał tych drobnych kradzieży. Wokół południowej bramy zaczęło kręcić się coraz więcej podejrzanych typów, skuszonych okazją darmowego żarcia. Oswajanie psów zaś okazało się zadaniem trudniejszym, niż to przewidywano. Po kilku incydentach, gdzie agresywny kundel rzucił się na któregoś ze strażników, Psiarnię zamknięto, psy zaś zostało oddane na ubój. Nikt z tego powodu nie ubolewał.

Tygodnie mijały, jednak w jej wnętrzu dalej widoczny był blask pochodni. Ludzie, którzy wcześniej nie mogli znaleźć swojego miejsca w obozie, zaczęli masowo ściągać pod ruiny zawalonej wieży, by tam zaznać spokoju i przespać kilka nocy. Przez wiele miesięcy miejsce to ewoluowało. Pojawiły się nowe dobudowane piętra, by pomieścić więcej osób. Meble zbite naprędce z pieńków i starych desek oraz posłania ze słomy. Psiarnia stała się synonimem śmietniska, gdzie można spotkać najniższą kastę obozową. Ludzie chorzy, nienadający się do pracy, ale też najbardziej problematyczni, często niestabilni psychicznie mordercy przesiadywali tam całymi dniami. Regularne hałasy i kłótnie między więźniami skutkowały krwawą draką, gdzie jeden z nich nie wychodził żywy. Magnaci cicho przyzwalali na ten stan rzeczy, gdyż odrzutki społeczne wreszcie przestały zatruwać zdrowy organizm obozowy. Bałagan nigdy nie wychodził poza obręby kamiennych murów Psiarni. To co działo się wewnątrz niej zaś, nikogo nie interesowało.




Kalwin - roztacza wokół siebie aurę przywódctwa, trudno jednak się temu dziwić. Jest to postawny chłop o pewnych ruchach i mrocznym usposobieniu. Jego arogancja jest akceptowana, ponieważ wielokrotnie dominował fizycznie nad innymi członkami grupy. Niski, męski głos skrywa w sobie groźbę rękoczynu, jeśli na zbyt wiele sobie pozwolisz. Nie zamyka się jednak w sobie, lubi towarzystwo i wspólne picie. Bardzo łatwo jednak przekroczyć granicę, w której ze zwykłego kompana zmienia się w bestię zdolną skopać kogoś do nieprzytomności.

Ruga - uzależniony od alkoholu i bagiennego ziela żebrak i drobny złodziej. Jego nałogi wyraźnie odbiły się na prezencji i zachowaniu. Jest wysoki i wyjątkowo wychudzony, a na głowie nie pozostał mu praktycznie ani jeden włos. Atrofia mięśni spowodowała poważne wady w posturze. Ma patologiczne wahania nastroju, niwelując wszelką pewność do przewidzenia jego zachowań. Przebywając z nim ma się ciagłe, nieodparte wrażenie, że w każdej chwili mógłby wbić ci noż w brzuch, gdyby coś mu się uroiło w głowie. Powszechnie uważany za psychicznego.

Tops - stary pijak, często znajdowany w różnych dziwnych miejscach w obozie w stanie nieprzytomności. Jego zakazana gęba skrywa złodzieja i mordercę. Będąc w kopalni wielokrotnie migał się od pracy, starając się zarobić na boku. Przed napadem na słabszych powstrzymywała go tylko obecność strażników. Niepozorna facjata starszego, zarośniętego dziada jak i niski wzrost i chuda fizjonomia często stanowią pułapkę dla nieostrożnych. Jest to bezwzględny śmieć ludzki zdolny posunąć się do wszystkiego, by zarobić. Na Psiarnię trafił z wyboru, gdyż zakumplował się z tamtejszymi bywalcami. Od tego czasu próbuje wiązać koniec z końcem poprzez oszustwa i matactwa.

Bolt - tajemniczy milczek, lubiący dobrze wypić i zjeść. Porozumiewanie się z nim ogranicza się jedynie do skąpych gestów i prostych komend. Wszyscy uważają go przez to za dziwaka, który ma nierówno pod sufitem. Nikt jednak nie próbuje z nim zadzierać, gdyż swoim cielskiem staranował już niejednego wymoczka sprawiającego mu problemy. Skory do przemocy, jednak nigdy sam nikogo nie prowokuje. Do Psiarni trafił, gdyż nie potrafił współpracować w grupie z innymi współwięźniami. Jest zachowawczy, do obcych odnosi się z rezerwą, ma problemy w podstawowych sytuacjach. Przetrwał tylko dzięki swojej nieprzeciętnej wadze i co za tym idzie - sile ramion. Banda opryszków wykorzystuje go jako posłusznego im siepacza, mogącego stanąć w obronie w razie zagrożenia. Nikt nie wie za co trafił do kolonii, nikt nie wie nawet jak ma na imię.


[Obrazek: UMTRkhj.png]

Wychodzimy z inicjatywą dzielnicy pełnej najgorszych kolonijnych szumowin. Chcemy uczynić z Psiarni prawdziwe śmietnisko, pełne złodziei, ćpunów, żebraków i morderców. Nie będziemy wychylać się poza nasz przyczółek, więc jeśli ktokolwiek obawia się zbyt agresywnej gry z naszej strony, może być spokojny. Będziemy kreować klimat tylko naszej lokacji, w innych miejscach nas nie uświadczycie - a nawet jeśli raz na ruski rok pójdziemy coś kupić na targowisko - to dostosowani do prawa obozowego. Nie jesteśmy głupcami.
Chcemy pełnić rolę takiego Hereka z G1, którego Bloodwyn wynajął, by pobić Bezimiennego. Albo Grima. Psiarnia niech będzie takim jokerem, nieprzewidywalną kartą podległą władzy strażników, którzy jej dzikość będą często wykorzystywać dla własnych osobistych celów. To znacznie lepsze i stwarza lepsze pole gry, niż strażnicy otwarcie wyżywający się na kopaczach za każdą pierdołę. Nie oznacza to, że będziemy zabójcami. Po prostu możemy wciągnąć kogoś w bramę i przekopać z pozdrowieniami od strażnika lub cienia, który nam za to zapłacił.
Co do innych interesów - będzie można tam wejść i pić z nami, będziemy też pewnie handlować jakimś trefnym zielem czy może innymi przedmiotami. Oprócz tego możemy też bawić się w hazard albo walki na pięści za bryłki rudy. Należy jednak pamiętać, że to kolonia karna i jak będziesz zbyt miękki to zwierzęta z Psiarni to wyczują i cię zjedzą.


  Ten tego
Napisane przez: Alaner - 29-12-2017 23:07 - Forum: Przywitaj się! - Odpowiedzi (11)

Chyba wypadałoby się przywitać, prawda? No także witam. Wiem, że pewnie część z was nie przepada za moją osobą, co w pełni rozumiem. Jednak nie chcę się z nikim wdawać w niepotrzebne nikomu kłótnie o sprawach tak błahych jak internet. Mam nadzieję, że będziemy mogli się wspaniale bawić.


  Zmiany w ekipie projektu
Napisane przez: Administracja - 29-12-2017 18:39 - Forum: Ogłoszenia - Odpowiedzi (9)

Temat do informowania o zmianach w ekipie projektu GothicRolePlay.pl.


  [G] Gorzelnik
Napisane przez: Ergon - 29-12-2017 15:00 - Forum: Zewnętrzny Pierścien: Projekty IC - Brak odpowiedzi

[Obrazek: sAJG5p2.png] 


 Na granicy Areny z Dzielnicą Rzemieślniczą stała stara chałupa, w której mieszkał gorzelnik. Nad progiem wisiała deska z wypalonym napisem „Gorzelnia”, na ścianie wisiał pergamin z tekstem: „Potrzebujesz gorzałki lub innego trunku? Trafiłeś w dobre miejsce – oto chata gorzelnika! Tylko miej się na baczności, facet!” Z chaty bił smród, lub dla niektórych zapach, sfermentowanych zacierów i innych tego typu rzeczy. 

W środku rezydował dryblas, śmierdzący jak stare onuce kapitana straży. Człowiek ten zaopatrywał cały Zewnętrzny Pierścień w różnego typu alkohole, od słabiutkich nalewek po najmocniejsze gorzały przeznaczone dla prawdziwych moczymord i pijaków. Na karku ma już trzydzieści pięć wiosen, a trafił do Kolonii gdy jeszcze nie musiał się golić, więc ma fach w ręku – jego wyroby uznaje się za najlepszej jakości trunki w Starym Obozie, zamku oczywiście nie licząc. 

Dole oprócz tworzenia „napoi orzeźwiających” lubi sobie pohandlować z ludźmi z otoczenia, czy to z kopaczami czy przybyszami z innych sfer kolonialnych. Zbiera różne przedmioty – naczynia i elementy garderoby, które opcha handlarzom na Targowisku lub kopaczom, zioła, z których zrobi przecier, byle by zarobić. Człowiek z głową na karku – jak to się w jego rodzinnych stronach mówi.

[Obrazek: X1IC1Hn.png]


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


  Kreatywność podstawą udanego serwera
Napisane przez: marcel o - 29-12-2017 03:40 - Forum: Dyskusje - Odpowiedzi (61)

Cytat:kreatywny

1. zdolny do tworzenia czegoś nowego, oryginalnego; twórczy, pomysłowy;
2. mający na celu tworzenie czegoś nowego, oryginalnego, np. kreatywna dyskusja, decyzja


~ sjp.pl

[Obrazek: brain.png]

Nie chcąc pozostać w dalszym zastoju wśród GMPowski serwerów Role Play, czego nie chcieliśmy nigdy. Proponujmy i dyskutujmy nt. nowych rozwiązań, które znacznie lub mniej znacznie uprzyjemnią i uzależnią od rozgrywki na GothicRolePlay.pl. Tylko w tym temacie. Najlepsze idee, propozycje zostaną wyróżnione i zapamiętane. Nie jest to rzecz prosta, ale może wspólnie dojdziemy do jakichś ciekawych rozwiązań, ewenementów na skalę całej ,,sceny role play'', która praktycznie od kilku rewolucji stoi w zastoju i powiela być może błędne schematy.

Temat służy także do dyskusji o tym, co było powodem upadków ,,legendarnych'' serwerów typu Midgard czy UZarania.
Podsyłania ciekawych rozwiązań skryptowych.
I ogólnie pomysłów na poprawę funkcjonowania odpalonego już serwera.

Tak aby grało się długo i szczęśliwie. Kilof Ruda