Pas
#1
 Pas jest pogodnym starcem - wysokim, barczystym i zdrowym, bardzo żywym jak na swój podeszły wiek. Przed buntem znany był ze swojej życzliwości w stosunku do skazanych. Nie raz pomagał im, opatrywał rany czy dzielił się zapasami. Królewscy żołnierze nie patrzyli na to przychylnie, ale nikt nie odważył się zatrzymać maga. W Górniczej Dolinie był od zawsze, ponoć jeszcze przed wojną z orkami badał ją, odkrywał, spisywał to, co uznał za ważne. Będąc samotnikiem mieszkał w obozach myśliwych i drwali, opuszczonych domach i jaskiniach. Tam też gromadził swoje dzieła - z niewiadomych przyczyn nie wracał do Klasztoru. Przez to większość jego zapisków zaginęła, poukrywana po najdalszych zakątkach Doliny. O części pozapominał, o części pamięta, lecz nie wyprawia się na poszukiwania. Twierdzi, że to co zapisał, zapamiętał dość dobrze, a nikomu poza nim te informacje się nie przydadzą. Wszyscy wiedzą, że od początku nauk, jego pamięć nigdy nie szwankowała.

 Nauki te pobierał w Klasztorze Innosa na wyspie Khorinis. Nie był jednak tubylcem, przypłynął za młodu na wyspę. Nikomu nie zdradził, że była to pokuta i kara, za zbrodnie, które popełnił jako młody i głupi chłopak. Na nowicjat został przyjęty od razu, gwarantował mu to list od Paladyna, który opisywał przyczyny jego przybycia. Szybko polubił nowe życie - pełne prac fizycznych, nauk i rozmyślań. Szybko został ulubieńcem nauczycieli, którzy wróżyli mu niezwykłą przyszłość. Niestety, wiązało się to z dość dużą niechęcią pośród innych nowicjuszy - przyszłych magów, twórców bariery. Jego próba ognia nie była prosta, w tamtych czasach były one zazwyczaj brutalne. Jakoś udało mu się przez nią przejść, a zawdzięczał to ogromnej wiedzy jaką pozyskał od nauczycieli i ksiąg.

 Gdy został magiem, od razu zaczął wertować wszystkie biblioteczne woluminy. Był znany z tego, że potrafił mówić o księgach lepiej od bibliotekarza, którą to z resztą funkcję szybko przejął. W czasie jednej z dysput, przedstawił swoją kontrowersyjną hipotezę odnośnie podziału sił między Bogami. Dla innych było to bluźnierstwo, jednakże stary Arcymistrz Kręgu Ognia załagodził sytuację. Nie zgodził się na karę wygnania, a nawet śmierci - jaka przysługiwała za takie poglądy. Po długiej i niezwykłej rozmowie z Pasem, nakazał mu niezwłoczne opuszczenie klasztoru i wyruszenie do Górniczej Doliny. Wszyscy sądzili, że to wygnanie. Jednakże zarówno Arcymistrz jak i Pas wiedzieli, jaki był prawdziwy cel tej wyprawy. Zbadanie tego, czego nikt inny nie zbadał. Wytłumaczenie tego, czego nikt inny nie wytłumaczył. W ten sposób Pas trafił do Górniczej Doliny i doczekał w niej podeszłego wieku, stając się na dobrą sprawę jej jedynym, prawdziwym mieszkańcem. 

 Po tym, jak nastała decyzja o wzniesieniu bariery, był on jednym z głównych wykonawców tego jakże podniosłego planu. Jako stały bywalec Doliny i jej badacz, okazał się niezwykłym wsparciem dla magów, którzy mimo to byli mu dziwnie niechętni. Wbrew ich woli to on wybrał miejsca, gdzie miały zostać ustawione kamienie ogniskujące, użyte do stworzenia bariery. Niestety, nie wiadomo dlaczego zaklęcie nie powiodło się. Magowie od razu zrzucili winę na starca, lecz dalsze oskarżenia przerwało powstanie skazańców.

 Wybuch  buntu nie zagroził mu zbytnio, starzec nadal był w miarę bezpieczny. Skazańcy zawsze odnosili się do niego z szacunkiem, z jakim on odnosił się do nich. Mimo wszystko nie opowiedział się po ich stronie, postanowił skryć się w zamku razem z resztą magów. Próbował zatrzymać rytuał, który doprowadził do powiększenia bariery lecz nieskutecznie. Nie słuchano go już, uznano za sabotażystę lub po prostu głupca. Miał jednak świadomość, że jego wyliczenia były dobre, a powód nieudanego zaklęcia jest kompletnie inny. Już wtedy wiedział, że pole magiczne w dolinie jest zakłócone, niestabilne, a kolejne potężne zaklęcie może doprowadzić do kompletnego chaosu. Tak też się stało. Gdy zdobyto zamek, był pierwszym, który oddał się w ręce skazańców. Nie traktowali go źle, nawet oferowali mu osobną celę gdzieś na zamku, lecz nie zgodził się opuścić pozostałych przy życiu magów. Zamknięty razem z ocalałymi magami w Kaplicy Innosa, cały czas poświęcał na rozmyślanie nad zagadką przerostu bariery i zniknięcia magii runicznej. Co do tego drugiego nie przejmował się zbytnio. Nigdy nie był magiem bojowym, naukę w klasztorze poświęcił księgom, które sprawiły, że był bardziej uczonym niż magiem.

 Ich uwięzienie w kaplicy nie trwało wiecznie. Pewnego dnia skazańcy wkroczyli do środka, w zbrojach ściągniętych z królewskich żołnierzy. Człowiek wyglądający na dowódcę kompani zaczął wyciągać po kolei magów przed budynek, omijając Pasa i dwóch innych magów. Wyszli, zostawiając ich w osłupieniu. Zanim zdążyli cokolwiek zrozumieć lub przedyskutować, dowódca wrócił, rzucając pod nogi starca szatę arcymistrza. Nie powiedział ani słowa, lecz przekaz był jasny. Gdy trójca została sama, rozpoczęła się burzliwa narada, aż w końcu przekonywany przez obu towarzyszy starzec podniósł strój, jednocześnie godząc się ze swoją nową pozycją. Niedługi czas potem - już na wolności - do magów dotarło pismo od Rady Zakonu Ognia. Była to najwyraźniej kontynuacja zaistniałych już rozmów, gdyż rada nie pytała o nic. Zatwierdzała tylko wybór Pasa jako mistrza Kręgu Ognia w Kolonii Górniczej, jednocześnie kładąc na jego barki niezwykle ciężką odpowiedzialność. Starzec nie załamał się jednak pod ciężarem. Na razie...


OOC:
Zapraszam do komentowania, krytykowania czy zadawania pytań. Wszelkie poprawki mile widziane.
Jak myślicie co jest szybsze
Formuła 1
Czy Pasek lecący na policję?
Wybór jest raczej oczywisty - Aliant 2k17
  Odpowiedz
#2
Cytat:"Jego próba ognia nie była prosta, w tamtych czasach były one zazwyczaj brutalne."

W uniwersum Gothica Próba Ognia to była OPCJONALNA droga dołączenia w szeregi magów, na którą decydowało się niewielu. Ba! Tylko Serpentes - członek najwyższej rady Innos'a - przeszedł ją jako jedyny od dłuuuugiego czasu. Czy zatem faktycznie ten charyzmatyczny staruszek dostąpił zaszczytu w ten sposób?
 You’ve got to ask yourself one question: 'Do I feel lucky?' Well, do ya, punk? 



  Odpowiedz
#3
Tak. Opcjonalna. A główna to zrobienie miksturki na stoliku, Próba to taki dodatek dla wytrwałych.
  Odpowiedz
#4
Tak, staruszek nie był wtedy staruszkiem, a biorąc pod uwagę, że był tam zesłany na formę pokuty, Próba była w jego przypadku obowiązkowa :P
Jak myślicie co jest szybsze
Formuła 1
Czy Pasek lecący na policję?
Wybór jest raczej oczywisty - Aliant 2k17
  Odpowiedz
#5
No tak, ale Próba Ognia była tak hardkorowa że tylko jedna osoba w znanym nam Uniwersum ją zakończyła pomyślnie - Serpentes. Zwykła próba na zostanie magiem ognia nazywała się Próbą Magii, a nie Próbą Ognia.

Na pewno Ci chodzi o Próbę Ognia w tym KP?
  Odpowiedz
#6
Jeżeli to co mówi ta księga
https://vignette.wikia.nocookie.net/goth...-prefix=pl
jest prawdziwe to tak. Pas przeszedł przez próbę ognia pomyślnie, co do dokładnego jej przebiegu zapraszam na serwer, może ktoś się dowie :P Poza tym, znane nam uniwersum nie odnosi się do nas. W naszym postać Serpentesa nie istnieje i równie dobrze to Pas może być jedynym któremu się to udało.
Jak myślicie co jest szybsze
Formuła 1
Czy Pasek lecący na policję?
Wybór jest raczej oczywisty - Aliant 2k17
  Odpowiedz
#7
W sumie... ciekawie, że niegdyś sprawny i charyzmatyczny chłopaszek przechodzi próbę ognia. Mam nadzieję, że dotrwam do spotkania z Paskiem i zapytam jak to WSZYSTKO osiągnął.
 You’ve got to ask yourself one question: 'Do I feel lucky?' Well, do ya, punk? 



  Odpowiedz
#8
Pas jest najwyższym stopniem Magiem Ognia z trójki, którą wybrałem. W jakiś sposób zapracował sobie na tytuł Arcymistrza i został oddelegowany do tworzenia magicznej bariery. Musiał więc posiadać jakieś skille w przeszłości Wink
  Odpowiedz
#9
Dobra karta, w kwestii błędów interpunkcyjnych, stylistycznych i jakichkolwiek - po pierwszym czytaniu zupełny brak, ale gdybym pewnie przestudiował tekst mogłoby się coś znaleźć. Tym niemniej gratuluję bezbłędnie napisanego tekstu. Sama historia jest interesująca a zarazem prosta, ukazuje w zupełnie wystarczający sposób skomplikowane życie Twojej postaci, jednocześnie rozwiewając wszelkie wątpliwości. Kwestia tej Próby Ognia. Dla mnie wątek zupełnie zrozumiały. Oczywiście, Serpentes był jedynym magiem od wielu, wielu lat, któremu udało się przejść Próbę. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby to Pas był właśnie tym, któremu się to udało - ja przeszkód nie widzę. Nie zapominajmy, że w Próbie głównym atutem, który musieli posiadać uczestnicy była niebywała inteligencja, nawet dla samego rozwiązywania zagadek. A wszystko wskazuje na to, że Pas właśnie taki był - inteligentny, ambitny, zawsze będący o krok przed swoimi braćmi z klasztoru (w kontekście wiedzy i doświadczenia). Bardzo dobra karta, słowem końcowym.
  Odpowiedz
#10
nigdy bym się nie spodziewał, że coś takiego wyjdzie spod ręki takiego skórzanego konfidenta jakim jest pas

A tak na poważnie to bardzo w porządku karta postaci, trochę się pogubiłem w trakcie czytania i w sumie dzięki Bogu, bo miałem okazję przestudiować treść po raz kolejny i jak widać, opłacało się, wszystko ma jakieś konkretne odniesienia i racjonalne wytłumaczenia, choć w niektórych momentach autentycznie się wkurwiałem, bo nie kumałem, o co chodzi xd
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości