Rekrutacja
#1
[Obrazek: UDLpuRn.png?1]
Cześć! Po drobnej selekcji w gronie najemników ruszamy z kolejną rekrutacją na najemnika. Dostać się można tradycyjnie metodą podania, w którym koniecznie nie może zabraknąć: charakteru swojej postaci, historii od momentu zrzucenia do Kolonii Karnej aż do momentu powiązania się z Nowym Obozem, krótkiej notki OOC oraz discord ID. Wymagań nie mamy wygórowanych, wystarczy, że osoba aplikująca zachowuję się okej, czyli nie wszczyna kłótni w społeczności naszego projektu itd. oraz potrafi dobrze odgrywać akcję RP. Przypominam, że stanowisko najemnika jest jedną z wyższych w Nowym Obozie. Mamy jeszcze tylko jedno miejsce, Czas macie do 26.01.2018. (data może ulec zmianie).
Podania wysyłajcie pod tematem, w przeciwnym wypadku (np. podania na PW) będą ignorowane. Podania mają być przejrzyste i czytelne. Nie kombinujcie z rodzajem czcionki oraz jej wielkością. Jak już napiszecie to dokładnie wszystko przeanalizujcie, wszelkie edytowanie podania po opublikowaniu zostaną zignorowane.

 
  Odpowiedz
#2
[Obrazek: XP9cynb.png]
Urodzony na Wyspach Południowych w fortecy Stewark, gdzie spędził też większość swojego życia, pracując jako rolnik i utrzymując swojego jedynego potomka. Młodość była dla niego czymś niechętnie wspominanym, gdy dojrzewał, stracił swoją matkę i utracił kontakt z rodzonym bratem, który na chwilę obecną przyjął status martwego, bądź w najlepszym wypadku pojmanego, nikt w każdym razie nie wie nic o jego obecnym miejscu pobytu. Małomówny i zgorzkniały mąż o mocnej budowie ciała, także wzrostem wyróżnia się spośród innych. Dorosłość w jego przypadku przebiegła bardzo intensywnie, spłodził swojego syna z przypadkową wieśniaczką w młodym wieku i samotnie go wychowywał w odziedziczonym domu.

Podczas inwazji Rhobara na Wyspy Południowe jako jeden z ochotników dołączył do formowanych oddziałów milicji i u boku innych ruszył, by stanąć do nierównej walki z niezliczonym wrogiem pozostawiając swoje dziecko na pastwę losu. Wojska południa, choć dzielnie stawiały opór, to ugięły się pod naporem najeźdźcy i tych, których nie udało się zabić, wzięto do niewoli. Garstkę przetransportowano galerą na kontynent, natomiast resztę niedużym statkiem handlowym na małą wysepkę Khorinis.

Statek dobił do portu kilka dni po wypłynięciu, wszak więźniów pod strażą zaprowadzono do lochów, skąd mieli trafić do wtedy jeszcze nikomu nieznanej Górniczej Doliny ze względu na prawomocny wyrok sędziego. Nieubłaganie zbliżał się czas wymarszu, dlatego wszystkich skazanych na pracę w dolinie zaczęto wyciągać z ciemnicy w celu skucia i dokładnego przeszukania. Wyruszyli o świcie.

Transport z więźniami dotarł na miejsce, jednak nie był już tak liczny, jak w pierwotnej wersji, ponieważ wielu nieszczęśników próbowało podjąć drogę ucieczki i pomimo ambitnego planu niezbyt przychylnie się to dla nich skończyło. Strażnicy zaprowadzili resztkę kajdaniarzy na skraj urwiska, gdzie po chwili zesłali ich do krainy otoczonej przeolbrzymią kopułą. Niewzruszony Trog, bo tak nazywał się bohater opowieści, podszedł nieskruszony do urwiska, westchnął głęboko i posłusznie dał się zrzucić przez strażników.

[Obrazek: FQC59b1.png]

Chwilę po zesłaniu skazańców do doliny, każdy z nich miał kilka chwil, by opuścić jeziorko i stanąć naprzeciw wojakom w czerwonych kubrakach. Trog wypłynął na brzeg i wraz z innymi dołączył do wcześniej utworzonego szeregu, następnie spojrzał na przybyłych z góry i milcząc, wsłuchał się w opowiastkę w jednego z nich. Wiarus oznajmił, że pod tzw. barierą możemy stracić życie w każdym momencie jego trwania, jeśli powiemy coś, czego nie powinniśmy, to musimy liczyć się z tym, że komuś może się to nie spodobać i w takiej sytuacji lepiej mieć broń pod ręką. Zapoznał nas z obecną sytuacją i wspomniał o niejakim Starym Obozie, który ponoć ma dać możliwość rozwinięcia skrzydeł i zostania kimś więcej.

Wyrokowcy skierowali się do obozu, gdzie swój czas wolny mieli przeznaczyć na rozpoznanie się w nowym miejscu zamieszkania i poznaniu kilku nowych twarzy. Niektórzy skorzystali z zaleceń, natomiast inni korzystając z sytuacji, woleli odpocząć po kilkugodzinnej podróży. Niezainteresowany spacerem i odpoczynkiem w towarzystwie reszty skarconych Trog znalazł malutką ławeczkę i tam spędził pierwszą noc.

Następnego dnia, gdy słońce zawisło nad Starym Obozem dla każdego nowego więźnia, zorganizowano zbiórkę i podczas jej trwania każdemu wręczono strój do pracy w kopalni, aby uniknąć niepotrzebnych okaleczeń. Wymarsz odbył się zaledwie kilka minut po zbiórce. Eskorta strażników i niewielka grupka oprawców udała się do swojego miejsca pracy, żeby tego samego dnia rozpocząć tam całodzienną pracę i tak też się stało. Przydzieleni do poszczególnych korytarzy rozproszeni więźniowie udali się we wskazane miejsca z wcześniej otrzymanymi kilofami.

Mijał dzień za dniem, wszak już nie do końca nowi skazańcy zmęczeni nieustanną robotą zaczęli wymigiwać się od uczciwej pracy i doszukiwać nowych perspektyw na życie. Poniekąd spotykano się z sytuacjami, kiedy najzwyczajniej nie odpowiadała im nowa władza i metody jej działania. Zaniepokojony zarządca wprowadził ostry rygor i dzięki temu pojawiły się pierwsze pozytywne rezultaty. Ucichły próby ucieczek i niezgody z decyzjami innych, wszystko wydawałoby się wracać do porządku, gdyby nie rozeszła się plotka o powstawaniu niejakiego Wolnego Obozu na zachodzie doliny. Ludzie, mając przed oczami wizję wolności wszczynali awantury i masowo opuszczali drewniane mury Starego Obozu kierując się w tamte okolice.

Plotka okazała się prawdziwa, więc i rozbudowa nowego miejsca dla społeczności chcącej wyrwać się spod władzy magnatów przybrała na jakości, wszystko w to zamieszany był Trog, który jako jeden z nielicznych dzięki swojej nienagannej pracy na rzecz Wolnego Obozu został zauważony przez tamtejszego inicjatora i wdarł się w łaski grupy.

[Obrazek: zGDoqEI.png]

Lata mijała niemiłosiernie. Nowy Obóz wobec sprawnych decyzji inicjatora całej akcji i przykładnej pracy jego przyszłych mieszkańców stanął na nogi, by tym samym utworzyć nowe miejsce dla społeczności w Górniczej Dolinie. Niektórzy zwyczajnie zamieszkali pod banderą Wolnego Obozu, natomiast reszta, która w jakiś sposób została zauważona, otrzymała dostojną szansę zostania kimś więcej niżeli szarym mieszkańcem.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Króciutki opis historii mojej postaci, być może kiedyś skuszę się na napisanie dla niej karty, ale szczerze to w wątpię, bo już z tym samym miałem problemy i musiałem posiłkować się pomocą osób trzecich, trochę (bardzo dużo) błędów interpunkcyjnych, powtórzeń i ogólnie stylistycznych się tam wkradło, natomiast nie uważam, że sprawi to jakiś szczególny problem w trakcie czytania. Pomysł na grę wyczerpany i myślę, że w miarę przejrzysty, jeśli nie to w przypadku niedociągnięć i niezrozumiałych fragmentów oczekiwałbym jakiś wskazówek. 

Discord; joonas#0797

rendery by marcel
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: Roiz, 1 gości