Te nieszczęsne lore Gothica
#1
Żaden z nas nie lubi tego tematu, ale grzech się nie wypowiedzieć. Wszyscy wiemy, że Piranie zrobiły chyba lore z największą ilością dziur w przeciągu ostatniego tysiąclecia. I my, gracze, musimy sobie je załatać, przymknąć oko na te dziwne odskoki od norm.
Tak więc - dyskutujmy. Zapodajcie największe absurdy niezgodne z jakąkolwiek logiką nawet samej fabuły, czy też niedokończone wątki i zmieszajmy wszystkie opinie. A nuż coś wyjdzie, kto wie.
Czas start!
PS, podpowiem
 |
 |
 V
[Obrazek: 6eYofrA.jpg]
  Odpowiedz
#2
Największa dziura? Oczywiście, że Belze... ekhm, znaczy chodzi mi oczywiście o brak jakichkolwiek portów na Kontynencie. Ludzie powiedzcie mi gdzie mogła powstać taka Esmeralda? Silden? Tfu. Pirania, a raczej scenarzyści polecieli w kompletnego chuja postanawiając na całej Myrtanie nie postawić żadnego portu (Co jest jeszcze śmieszniejsze to oczywiście o latarni morskiej nie zapomnieli, bo przecież potrzebna, Nie?). A wy co myślicie w tej kwestii, gdzie według was mogła powstać słynna Esmeralda(XD)?
  Odpowiedz
#3
Odwołując się do takich niedociągnięć fabularnych, to jedyne co mi wpadło do głowy, to brak oficjalnej wersji przebiegu werbunku takiego królewskiego rycerza. Można w tym wypadku kierować się samymi domysłami i teoriami, aczkolwiek ilu jest fanów Gothica, tak bardzo zdania będą podzielone.
[Obrazek: nuSVOmb.png]
  Odpowiedz
#4
Ja tam w ogóle uważam, że G3 jest cholernie nieadekwatne co do wiadomości znanych z pierwszych części, ale cóż - wiem, że niektórzy kochają tą cześć, nie mnie oceniać. Ale oto, wedle mnie, największe zbrodnie G3 przeciwko ludzkości.

1. Assasyni - Który mądry wymyślił, żeby lud pustyni miał tą samą karnację co nordmarczycy, ponad to ubierał się na czarno. Rozumiem, że może to być jakoś powiązane z wiarą w Beliara, no ale kurdeć burdeć - jakby oni tak wyglądali to by się usmażyli po jednym dniu. Karnację można próbować tłumaczyć, że "nie jest to rdzenna ludność", ale w takim razie lorowa rdzenna ludność - koczownicy - powinni mieć dobrą karnację. Tymczasem co dostajemy? Jedyni za przeproszeniem murzyni jakich poznajemy to Gorn, Thorus i Angar(z tego co pamiętam).

2. Orkowie - Nienawidzę tłumaczenia - orkowie z myrtany som mondrzy i w ogóle. Jakim cudem nauczyli się języka ludzi, skoro jedyne co to z nimi walczyli? Poza tym, we wstępie do G1 mamy scenę walki z orkami, którzy są tacy sami jak na Khorinis. Nie chodzi mi tu już o wygląd, jasne - modele się zmieniają. Ale czemu każdy ork (lepiej lub gorzej) mówi po ludzku? Rozumiem, mieli koncept tej walki i opowiadania się po stronach, ale czemu każdego orka tak, moim zdaniem, znijaczyli? Niech oddziałami ludzkimi dowodzą szamani znajacy ten język, lub chociaż jakaś elita. Nie rozumiem także nazywania Myrtańskich orków "bardziej cywilizowanymi" kiedy wiemy doskonale, że wiedli koczowniczy tryb życia i zeszli z gór przez ciężki klimat. Nie mamy żadnych znaków ich kultury. Tymczasem w G1 i G2 mamy - język, budownictwo, MIASTO I CMENTARZ (z zachowanymi znakami rytuałów)

3. Esmeralda - Mamy wielki statek (o jego budowie już było wspomiane :/ ) który jest obsadzony weteranami z Khorinis. Chciałbym zobaczyć, jacy piraci byliby w stanie sprawić, że cały taki statek ZNIKA. Już sam początek gry, wprowadził mnie w zażenowanie. Oczywiście, jakoś trzeba było uzasadnić brak ekwipunku, ale mogli np. rozbić statek o skały. To by miało więcej sensu, tym bardzeij gdyby wprowadzili np. uszkodzenia latarni morskiej Jacka.

4. Walka po stronie Beliara - Bezimienny - WYBRANIEC INNOSA który już DWA RAZY unicestwiał plany czarnego pana, nagle postanawia "ej kurde, yebać to muszę mu pomóc". Coś takiego nie pasuje mi kompletnie z punktu psychologii postaci, zarówno Beziego jak i Beliara. Ale dobra, to można uzasadnić wątkiem fabularnym.

5. Walki o miasta - Ta sprawa jest głownym powodem, dla którym nigdy nie ukończyłem w pełni tej gry bez żadnego wspomagania. Pomysł "Ej odbijmy miasto, ale napadniesz je sam" brzmi równie mądrze jak "Ej widzisz ten nóż? Nadziej się na niego, żeby zobaczyć czy jest ostry". Sam fakt, że jeden człowiek JEST W STANIE to zrobić, przyprawia mnie o drgawki ze śmiechu. Moje ulubione z tych zadań to "Finley atakuje Trelis" xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Nawet nie będę komentował, bo sama nazwa mówi wszystko - "Jeden buntownik w towarzystwie przyjaciela i obcego przybysza atakuje największą po Faring fortecę orków"


Co do tego co pokazujesz - klasztor zmiennokształnych - ja osobiście mam dwie teorie

Pierwsza (popularna) - Zmiennokształtni byli pierwotnymi wyznawcami Adanosa (prawdopodobnie nawet o tym nie wiedząc). Niestety, ta teoria opiera się na informacji z G3, dlatego zmusiłem sam siebie do wykoncypowania czegoś więcej.

Druga - Jak wiemy, Górnicza Dolina ma wiele takich miejsc, a bardzo duża część z nich należy do orków. Moim zdaniem, sama budowla została przez nich wzniesiona, jednakże kolonizatorzy przejęli ją i stworzyli tam jakieś osiedle (jeszcze nie klasztor). Badacze/mieszkańcy tego miejsca, odkryli w końcu pozostałości orków - magię przemiany(której orkowie mogli zwyczajnie nie rozumieć) oraz ślady kultu bóstwa. Przejęli to, zamknęli się w klasztorze i zaczęli wieźć życie pustelników. Nie podobało się to margrabi czy tam burgrabi(tego z górskiej fortecy, nie tego czyj opis odnajdujemy, zapewne wcześniejszego), więc wysłał tam swoje wojska. Mnisi użyli swoich zdolności, rozegrała się bitwa na wskutek której zniszczony został klasztor. Wszyscy wiemy, że w grze po otwarciu kufra pojawia się tam troll. Możliwe, że przyszedł tam samemu, ale możliwe też, że był to ostatni strażnik zmiennokształtnych. Obserwował przybycie Gorna i Bezimiennego, po czym postanowił działać. Użył najsilniejszej znanej sobie formy.

A propo takich miejsc, niedaleko obok mamy Wieżę Mgieł - Samą wieżę, jej podziemia, kryptę (gdzie jest największa walka) oraz, co ciekawe, Port w ukrytej zatoce. Co o tym myślicie?
Jak myślicie co jest szybsze
Formuła 1
Czy Pasek lecący na policję?
Wybór jest raczej oczywisty - Aliant 2k17
  Odpowiedz
#5
Coś kiedyś słyszałem o tych orkach, że to są w ogóle inne cywilizacje w sensie orkowie z Khorinis są tym bardziej zacofanym, odseparowanym od areny międzyplemiennej orków podczas gdy orkowie z kontynentu mają tam jakieś imperium na niezbadanych terenach, możliwe że to tylko teoria spiskowa w grze nie słyszałem ani nie widziałem wzmianek o tym ale za imperium może sugerować też rozwinięta hierarchiczność i system zarządzania, orkowi hersztowie panujący nad miasteczkami, funkcja doradcza szamanów, jeden najpotężniejszy wódz z Faring w Khorinis tego nie było, tam byli tylko wojownicy i szamani którzy mogli tworzyć coś na wzór starszyzny.

Mnie też strasznie bolały te "oblężenia" miast, dużym plusem by było jakby były bardziej spektakularne niż walka max kilku randomowych niewolników i głównego bohatera w środku miasta podczas gdy orkowie dosłownie ustawiają się w kolejkę żeby ich posiekać.
  Odpowiedz
#6
Jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy w glorii chwały, podziwiając ruiny stolicy, nie natknąłem się nawet na małą zatoczkę dla rybaków. Większego idiotyzmu nie widziałem i tutaj akurat słynny ,,brak czasu i funduszy Piranii" to równie idiotyczne tłumaczenie. Niezłą kichę w związku z tym odwalili.

Cytat: Walka po stronie Beliara - Bezimienny - WYBRANIEC INNOSA który już DWA RAZY unicestwiał plany czarnego pana, nagle postanawia "ej kurde, yebać to muszę mu pomóc". Coś takiego nie pasuje mi kompletnie z punktu psychologii postaci, zarówno Beziego jak i Beliara. Ale dobra, to można uzasadnić wątkiem fabularnym.
Tutaj nie mogę się zgodzić absolutnie. Bezimiennego warto potraktować jako swego rodzaju strażnika równowagi w świecie materialnym. Działał przeciwko Beliarowi, gdyż ten ze swoją niesłychaną armią chciał zakłócić panujący ład. Bezi nie mógł do tego dopuścić. Podejrzewam, że gdyby role się odwróciły i to Innos chciałby w pewnym sensie wtargnąć do świata ludzi, nasz awatar również by mu to uniemożliwił. Co prawda trzeba przyznać, że nieliniowość w G3 troszkę mija się z celem spoglądając na poprzedniczki. W serii nigdy nie mieliśmy możliwości większych wyborów - a takie jak np. dołączanie do jednej z trzech frakcji to tylko pic na wodę, gdyż w praktyce nie zmienia to nic, poza częściowo innym rozwojem głównego bohatera i questami pobocznymi.

//warto dodać w związku z tym, że jak Bezimienny wypełnia swoją rolę i przegania udział Beliara w świecie materialnym, ginie z rąk Xardasa. Akurat to może stanowić tylko i wyłącznie przypadek, ale zastanówmy się. Dlaczego po przepędzeniu sił Beliara i zapanowaniu równowagi na świecie, nasz bohater również odchodzi ze świata? Warto nad tym pomyśleć.

Cytat:5. Walki o miasta - Ta sprawa jest głownym powodem, dla którym nigdy nie ukończyłem w pełni tej gry bez żadnego wspomagania. Pomysł "Ej odbijmy miasto, ale napadniesz je sam" brzmi równie mądrze jak "Ej widzisz ten nóż? Nadziej się na niego, żeby zobaczyć czy jest ostry". Sam fakt, że jeden człowiek JEST W STANIE to zrobić, przyprawia mnie o drgawki ze śmiechu. Moje ulubione z tych zadań to "Finley atakuje Trelis" xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Nawet nie będę komentował, bo sama nazwa mówi wszystko - "Jeden buntownik w towarzystwie przyjaciela i obcego przybysza atakuje największą po Faring fortecę orków"
No niestety, walki w Gothicu nigdy nie były za specjalnie emocjonujące, a zwłaszcza w ostatnim tworze Piranii. Ostatnio przechodząc Czas Zapłaty złapałem się za głowę, kiedy podczas ataku na obóz rebeliantów byłem w stanie stanąć sobie na drodze i dwoma ciosami wyrżnąć 25 ciężko uzbrojonych strażników. Można polemizować, że to mod itp., ale trzeba przyznać, że gothic zamiast zwiększać poziom trudności wraz z rozwojem wątku głównego, staje się tylko prostszy, aż do rozwiązań niemal prześmiewczych, bo nie wątpię, że w zamyśle twórców było zrobienie herosa, który niszczy wszystko na swojej drodze, nawet odbijając kilka orkowych fortec w ciągu dwóch dni, czy też obalenie oblężenia orków wokół stolicy również w pojedynkę (co, prawdę rzekłszy, można osiągnąć już na początkowym etapie gry jak już dorwiemy podstawowy pancerz. Wystarczy kilka poświęconych godzinek, sporo prób i niemało cierpliwości. Umiejętności w tej części nie grają żadnej roli przy tak beznadziejnym systemie walki, przeciwnie do G2 gdzie najsłabszy przeciwnik może nas zmielić na kwaśne jabłko jeśli nie mamy na niego techniki).

Cytat:Odwołując się do takich niedociągnięć fabularnych, to jedyne co mi wpadło do głowy, to brak oficjalnej wersji przebiegu werbunku takiego królewskiego rycerza. Można w tym wypadku kierować się samymi domysłami i teoriami, aczkolwiek ilu jest fanów Gothica, tak bardzo zdania będą podzielone.
Nie było sensu się tym zajmować, gdyż w żadnym momencie gry taka informacja nie jest przydatna. Zresztą to, co powiedział Lothar na początku jest wystarczające, aby wysnuć prostą teorię - żołnierz o wysokich zasługach zostaje rycerzem, a rycerz o wysokich zasługach paladynem.

Boli mnie tak prawdę mówiąc brak szlachty w grze. Znowu - w gothicu 1 mamy wspomniane jak to szlachta udupiła Lee i za to został wrzucony do Kolonii. Dwie części później przybywamy do Myrtany, a tam nic. Nie ma bogatych mieszczan, nie ma rodów szlacheckich ani czegokolwiek, co mogłoby mieć z tym związek. A szkoda.
  Odpowiedz
#7
Bez sensu, a jednak według mnie jest to niedociągnięcie i zwykłe zaniedbanie tak dobrej okazji do stworzenia ciekawostki, czy najzwyklejszego dialogu z randomowymi obywatelami miasta. W temacie "paladyn, a wybraniec bogów" pojawiło się kilka ciekawych zdań o tym.
[Obrazek: nuSVOmb.png]
  Odpowiedz
#8
Z tego co pamiętam, Xardas kilka lat przed akcją Gothica 1 odszedł z kręgu ognia. Mimo to dostajemy na początku list adresowany do niego, co oznacza że magowie przez kilka lat nie wiedzieli, że Corristo objął stanowisko arcymaga. Ponadto Pyrokar dodał że ostatni list Xardasa napełnił ich wielkim smutkiem, czyli odpisać Xardasowi postanowili kilka lat później. Taka tam nieścisłość fabularna.
  Odpowiedz
#9
W ciągu 30 dni, w Nowym Obozie wyrosły prawie dojrzałe - 60 letnie świerki. It's a magic. Do tego żadna nie jest pokryta śniegiem. It's a crazy.
  Odpowiedz
#10
To jak to jest w końcu z tymi Magami Wody? Powstali w czasach starożytnych na pustyni Varant, czy pod Magiczną Barierą w Khorinis?
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości